Dałem się zaszczepić. W zasadzie wszystko u mnie w porządku, jest jak było. Dalej jeżdżę tramwajem bez biletu, wciąż najbardziej smakują mi jajka na miękko, nadal jeszcze nie przypala mi się herbata. Ale po tym ukłuciu w lewe ramię czuję, że coś się jednak ze mną porobiło. Coś weszło mi do głowy.
Mieczysław Czuma: Po szczepieniu głowa nie ta