Nie chciała być tylko zwykłą mieszczką, jedną z tych krakowskich pań, które przechadzają się po A–B w niedzielne przedpołudnie, spędzając czas na plotkach. Za to stała się ich obiektem. Cały Kraków huczał, co znowu zrobiła Matejkowa.
Magda Huzarska-Szumiec: Opowieść o wielkim malarzu i krnąbrnej muzie