[Jerzy Turowicz] należał do licznych w naszym kraju i w naszym regionie Syzyfów, to znaczy ludzi, którzy nie mieli złudzeń co do natury ludzkiej i co do mechanizmów rządzących społeczeństwem, narodem, historią, ale mimo to nieustannie i właściwie z równym entuzjazmem czy z równym przekonaniem podejmowali taki trud, żeby pchać ten głaz na ten szczyt, wiedząc doskonale, że kiedy już będą tego szczytu blisko, a może już na samym szczycie, i puszczą ten głaz po to, żeby pomachać: jesteśmy tu, zwyciężyliśmy! – to ten głaz znowu poleci w dół i czasem nawet ich zmiażdży. Można powiedzieć, patrząc na laureatów, że można założyć taki Klub Syzyfów.
Agnieszka Holland: Szanujmy Syzyfów