„Czułość – proszę Państwa – czułość!” – tak zaczynała się moja zeszłoroczna laudacja, opisująca wrażenie, jakie towarzyszyło mi podczas lektury „Pustego lasu” Moniki Sznajderman, zwycięskiej książki pierwszej edycji konkursu PORTRETY. W tym roku laur jury zdobyła także książka. To „Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt” Izoldy Kiec. I też to jest czułość.
Artur Więcek „Baron” – o zwycięskiej „Ginczance” Izoldy Kiec