W Zakładzie dr. Chlumský’go ćwiczyli głównie synowie i córki krakowskich profesorów, arystokracji i okolicznego ziemiaństwa. Ćwiczenia były koedukacyjne. Znana satyryczka Magdalena Samozwaniec przybytek doktora Chlumský’ego określiła jako dziwną salę tortur, gdzie huczały przerażające żelazne aparaty, które bądź to zginały przemocą delikwentów do podłogi, bądź wyciągały im ramiona.
Ewa Danowska, Doktor od masaży (cykl o krakowskich osobliwościach)