Już nie wbiegamy beztrosko do teatrów, by rzucić w szatni płaszcz i witać się ze znajomymi. Teraz szczelnie zamaskowani i zdezynfekowani podpisujemy oświadczenia, zapewniając, że nie mamy objawów choroby, i nastawiamy czoła, by zmierzono nam temperaturę. Co tu kryć, nastrój trochę siada.
Magda Huzarska-Szumiec, Teatr w czasach zarazy, czyli wyznania nałogowca