Felieton

BEDEKER KRAKOWSKI Iga Dzieciuchowicz
Iga Dzieciuchowicz

Pamiętnik pandemiczny: 13 czerwca 2020

W drodze z Krakowa do Komborni przy bramie co drugiego domu wisiał plakat wyborczy z twarzą urzędującego prezydenta: „Mój prezydent” – głosił napis. Nieco rzadziej na przejeżdżającą Ninę gapił się z plakatu Szymon Hołownia.

Pamiętnik pandemiczny: 13 czerwca 2020

W drodze z Krakowa do Komborni przy bramie co drugiego domu wisiał plakat wyborczy z twarzą urzędującego prezydenta: „Mój prezydent” – głosił napis. Nieco rzadziej na przejeżdżającą Ninę gapił się z plakatu Szymon Hołownia.

Pamiętnik pandemiczny. 4 maja 2020

W poniedziałek 4 maja Nina otrzymała wezwanie na pilne zebranie działu w swojej korporacji. Zwlec się z izolacji nie było łatwo. Na ścianie przy łóżku widać było niebieski ślad od bluzy – Nina opierała się o tę ścianę już dobre dwa miesiące…

Pamiętnik pandemiczny. 10 kwietnia 2020

Nina stała w kolejce do Lidla już półtorej godziny. Maseczka zsuwała jej się raz po raz z ucha – gumki były za luźne. Rękawiczki ochronne szybko zrobiły się wilgotne w środku, na zewnątrz było jednak 20 stopni na plusie.

Keep smiling!

Skoro koronawirus ma skończyć historię tego narodu, to trzeba wycisnąć z tych być może ostatnich tygodni znośnego życia jak najwięcej.

Blue Monday

Blue Monday, czyli trzeci poniedziałek stycznia, który co roku zabija setki osób, przeciągał się u Niny już drugi tydzień. Trudno nazwać jednak ten stan depresją.

Sztywny hol

Przyznajcie sami, że najgorsze pytanie, jakie można zadać drugiemu człowiekowi na początku nowej dekady, brzmi: jak życie?