Dzieci nie kłamią. Dzień w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Magdalena Oberc

Jest 5 marca, czwartek. Kiedy wchodzę po godzinie 15 do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, spotykam tłum oczekujących na swoją kolej rodziców z dziećmi. Małe dzieci układają klocki w kąciku zabaw, rodzice i dziadkowie siedzą ciasno na krzesłach pod ścianami. Dwa tygodnie później miejsce to będzie niemal puste.

Zaraza i kultura Witold Bereś

„Zarazy są w istocie sprawą zwyczajną, ale z trudem się w nie wierzy, kiedy się na nas walą. Na świecie było tyle dżum, co wojen. Mimo to dżumy i wojny zastają ludzi zawsze tak samo zaskoczonych” – komentuje narrator w Dżumie Camusa.
Andrzej Sikorowski z córką Mają, fot. Grzegorz Kozakiewicz

Opowiada córka Maja Sikorowska: prawdziwi faceci potrafią płakać Wysłuchała Katarzyna T. Nowak

,
Moja mama Chariklia jest Greczynką. Mam po niej drugą ojczyznę i biegle posługuję się greckim. Jestem otwarta tak jak ona i posiadam dużą łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Jestem spontaniczna i szczera do bólu. Obie z mamą pozbawione jesteśmy dyplomacji. Zawsze mówimy to, co myślimy. Jestem bardzo energiczna. Podobnie jak mama, nie potrafię usiąść na miejscu i przez chwilę nic nie robić. Cały czas muszę szukać sobie nowych zajęć.
Andrzej Sikorowski z córką Mają, fot. Grzegorz Kozakiewicz

Mówi tato Andrzej Sikorowski: jeść, pić, kochać! Wysłuchała Katarzyna T. Nowak

,
Maja przyszła na świat w kwietniu 1980 roku. W tym samym roku grupa Pod Budą wydała debiutancki album. Był to przypadek. Nigdy nie próbowałem zawodowego życia korelować z życiem osobistym. Maja była owocem związku z kobietą, która w tym zespole śpiewała. Chcieliśmy mieć rodzinę. I w tamtym czasie, mimo sukcesu debiutanckiej płyty i popularności, jaką zdobyła grupa Pod Budą, ważniejsza dla nas była rodzina i nowo narodzona córka. Najlepszy dowód, że moja żona będąc w zaawansowanej ciąży, odeszła z zespołu i przestała śpiewać. Żona nigdy nie miała ogromnej potrzeby bycia na estradzie. Bez żalu odeszła z zawodu.