Witold Bereś
OKIEM BERESIA Witold Bereś

Ostatnio dodane felietony

Miasto nieodkryte. Kraków

W dniach, gdy Rynek był pusty, jakby wymarły, jakby z epoki postapokaliptycznej, budząc uczucia lekko niepokojące, by nie rzec – duszne, wtedy właśnie zachwycił mnie urokiem przestrzeni. Idąc zwolna opustoszałymi uliczkami (O.K., w maseczce), dostrzegałem piękno nieodkrytego. Ten nowy czas – paradoksalnie – pozwolił, by Kraków nas oszołomił tak, jak bujna wiosna zachwyca po szarej zimie.

Zagłada na życzenie

Jan Kulczyk żyje, ale się ukrywa (Jarosław Gowin). Samolot pod Smoleńskiem Rosjanie zniszczyli bombą termobaryczną (Antoni Macierewicz). Koronawirus nie istnieje (Aleksandr Łukaszenko). Świrusów wietrzących absurdalne spiski jest mnóstwo. Ale najwięcej jest takich, którzy widzą spisek w globalnym ociepleniu.

Bądźmy sobą

Że w Polsce setki zgonów, że tysiące zachorowań? Że na świecie już miliony? Że gospodarka się sypie jak domek z kart, a glob cały stanął jak na naszej okładkowej stopklatce? (świetny rysunek Piotra Błachuta!). Nie – chrzanić to. Dziś chciałbym ciut bardziej osobiście. W maju kończę 60 lat.

Ósmy marca

Kto wie, czy tego święta nie obrzydził mi komunizm. Ósmy marca zawsze zamieniał się w jakiś ideologiczny koszmar i paskudzenie dobrego smaku. Być może dlatego do dziś nie jestem w stanie do końca zrozumieć feminizmu – ale tym bardziej uważam, że trzeba poważnie wsłuchiwać się w jego argumenty.

O miłości do…

Luty to ponoć miesiąc związany z miłością – bo Dzień św. Walentego i Dzień Kota. Może dlatego właśnie w lutym będziemy przyznawać ogólnopolską Nagrodę „Portret” za najlepsze dzieło biograficzne minionego roku.

Krzysztof Burnetko
Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI Krzysztof Burnetko

Ostatnio dodane felietony

Polska i prawo po krakowsku

Aby wyjść ze stanu „rozwibrowania prawa”, trzeba najpierw odsunąć od władzy sprawców tego zamieszania. Jednym, choć niejedynym, z narzędzi może być głosowanie 28 czerwca. Owszem, też obarczone wadą prawną, ale będące jakąś szansą.

Kapuściński na świat po zarazie

Człowiekowi zawsze, po wszelkich kataklizmach, jakie go dotykały, udawało się odbudować swój dom – powtarzał Ryszard Kapuściński po ataku na nowojorskie World Trade Center, uznanym przez wielu za koniec dotychczasowego świata.

Rzeczpospolita skazana

Trzecia Rzeczpospolita była najlepszym państwem w polskich dziejach. Ale była nie do utrzymania, podkopywana przez solidarnościowy antykomunizm i polityczny katolicyzm – już ten wniosek godny jest miejsca na najwyższej półce rodzimej publicystyki politycznej.

Obywatel Krakowa – Jerzy Michał Wąsik, poeta

Jan Józef Szczepański pisał o nim w swoich Dziennikach per „poeta”. A w jego wierszach dopatrywał się „śladów talentu”. Dodawał równocześnie z właściwym sobie samokrytycyzmem: „Nie potrafiłem okazać mu miłosierdzia”.

Iga Dzieciuchowicz
BEDEKER KRAKOWSKI Iga Dzieciuchowicz

Ostatnio dodane felietony

Pamiętnik pandemiczny: 13 czerwca 2020

W drodze z Krakowa do Komborni przy bramie co drugiego domu wisiał plakat wyborczy z twarzą urzędującego prezydenta: „Mój prezydent” – głosił napis. Nieco rzadziej na przejeżdżającą Ninę gapił się z plakatu Szymon Hołownia.

Pamiętnik pandemiczny. 4 maja 2020

W poniedziałek 4 maja Nina otrzymała wezwanie na pilne zebranie działu w swojej korporacji. Zwlec się z izolacji nie było łatwo. Na ścianie przy łóżku widać było niebieski ślad od bluzy – Nina opierała się o tę ścianę już dobre dwa miesiące…

Pamiętnik pandemiczny. 10 kwietnia 2020

Nina stała w kolejce do Lidla już półtorej godziny. Maseczka zsuwała jej się raz po raz z ucha – gumki były za luźne. Rękawiczki ochronne szybko zrobiły się wilgotne w środku, na zewnątrz było jednak 20 stopni na plusie.

Keep smiling!

Skoro koronawirus ma skończyć historię tego narodu, to trzeba wycisnąć z tych być może ostatnich tygodni znośnego życia jak najwięcej.

Blue Monday

Blue Monday, czyli trzeci poniedziałek stycznia, który co roku zabija setki osób, przeciągał się u Niny już drugi tydzień. Trudno nazwać jednak ten stan depresją.

Sztywny hol

Przyznajcie sami, że najgorsze pytanie, jakie można zadać drugiemu człowiekowi na początku nowej dekady, brzmi: jak życie?

Jerzy Pilch
PASY PANY Jerzy Pilch

Ostatnio dodane felietony

Ziemia na horyzoncie!

Nie wiem, czy kiedy to czytacie, jest już „po wszystkim”. Czy jest już po nas czy też swobodnie można wyjść z domu i z lekkim sercem własnego dogorywania wypatrywać? Może tak, może nie.

Wojny szwedzkie

Ktoś się darł niepoczytalnie, ktoś żelazem o żelazo niezły raban wszczynał, ktoś wzywał domowników na pomoc – wojna ze Szwedami szła na całego. Nie pierwsza i nie ostatnia.

Haters gonna hate

Moja żona i ja zaczęliśmy tęsknić za Warszawą za szybko i za gwałtownie – a też w jakiejś mierze: niestosownie, bo symbolem, metaforą czy tam czym jeszcze naszej tęsknoty jest dalej niezburzony Pałac Kultury.

Sześć okien

Nie byliśmy umówieni, a jednak! Dwa dni po tym jak wprowadziłem się do Kielc (wygląda na to, że na stałe), pod stadion Korony zajechał perwersyjnie czarny jak kunsztowny makijaż wojenny Celtów, a i lekki jak kosiarka tnąca równo z trawą – autokar najnowszej.

Magdalena Miśka Jackowska
POZA KRAKOWEM Magdalena Miśka Jackowska

Ostatnio dodane felietony

Drzwi w drzwi

Mam sporo zapisków z tegorocznej, szczególnej wiosny. Jedna z notatek przypomina mi o pewnym fotografie, który przez kilka tygodni robił zdjęcia ludziom w drzwiach. Nie mógł wejść ani podejść bliżej. Ale to nie znaczy, że nie mógł poznać historii swoich bohaterów

Niezbędne potrzeby

Czy świat się zmieni? Nikt już o to nie pyta. Pytania są raczej o to jak. Ale mnie męczą sugestie, aby spróbować żyć pod dyktando wyłącznie „pierwszych potrzeb”. Bo co niby mają oznaczać?

Felieton z Drogi Mlecznej

Skoro te felietony będą się teraz nazywać „Poza Krakowem”, to zacznę od pewnej hiszpańskiej wyspy. Potem przejdę do Śląska, zahaczę o Kraków i skończymy w Warszawie. Jak zawsze.

Pożegnanie z bajką

W marcu po raz ostatni kursuję między Warszawą a Krakowem jako etatowy dziennikarz RMF Classic. Każda przygoda, nawet najpiękniejsza, kiedyś się musi skończyć. Dlatego wciąż pozostaje piękna.

Snując opowieść

Przyglądałam się pod koniec roku z uwagą rankingom najpopularniejszych słów minionych dwunastu miesięcy. Właściwie we wszystkich notowaniach pojawiały się dwa: „czułość” i „masakra”. Połączenie przypadkowe, ale perfekcyjnie oddaje stan ducha!

Ewa Lipska
NA CZERWONYM ŚWIETLE Ewa Lipska

Ostatnio dodane felietony

Różnice

Różnica pomiędzy Polską Północną i Polską Południową (jest to podział mentalny, nie geograficzny) polega na tym, że w Polsce Północnej znają już wynik przyszłych wyborów, a Polska Południowa łudzi się, że dojdzie do nich zgodnie z konstytucją.

Z duchem czasu

Pełen poświęcenia ksiądz G., wykładowca na KUL-u, uważa, że księża nie roznoszą wirusów, bo mają poświęcone dłonie, „umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym”.

Ach, te kompleksy…

Rządząca partia ma teraz problem z kciukiem marszałka Senatu. U naczelnych tak jest. Jak nie palec, to kciuk i kolejna odsłona opery mydlanej.

O palcu

Jak się macza palce w polityce, to trzeba być ostrożnym. Z powodu środkowego palca posłanki Lichockiej, jej partia obgryza teraz paznokcie. Ale i tak nie spadnie jej palec z głowy.

Delegaci w delegacji

Polska delegacja samorządowa, z miasta Strzegom, z burmistrzem na czele, zaproszona została do partnerskiego miasteczka Torgan w Saksonii na jesienne święto.

Mieczysław Czuma
SMOCZE JAJO Mieczysław Czuma

Ostatnio dodane felietony

Szanowny Panie Jerzy

nie zdążyłem Panu tego powiedzieć, stąd ten spóźniony list. Głęboki szacunek jakim Pana darzę, nakazuje mi wyznać swoje zamiary nawet w tych trudnych obecnych okolicznościach.

Nasi niezapomniani

Mieliśmy w Krakowie wspaniałych arcypasterzy… Taki choćby Albin Dunajewski… Gorący patriota, rewolucjonista, więzień najokrutniejszych katowni. A na koniec kardynał. Stop rzadko spotykany.

Biblijni bracia

Moja metryka jasno dowodzi, że nie dane mi było na własne oczy oglądać bajecznie kolorowego świata naszych starszych braci w wierze. Dziś fascynuje mnie za to wzajemne przenikanie się naszych światów, tak dalekich, a tak bliskich.

Ten, z Rynku Podgórskiego

Nie zamierzam choćby o najmniejszą szczyptę pomniejszyć szacunku i uwielbienia, jakim otoczony jest przez wybawionych z Holokaustu Oskar Schindler. Ale chcę przywołać pamięć o pewnej zapomnianej postaci. Ci, którym ten człowiek ocalił życie, zgodnie twierdzą, że ratował ludzkie istnienia na skalę przekraczającą wyczyn sławnego dziś w świecie bohatera.

Legenda ulicy Kopernika

Mam pytanie (do Pana Prezydenta? do Jego Magnificencji Rektora?): co będzie ze stojącym przy ulicy Kopernika 40 pomnikiem Rafała Czerwiakowskiego, który patronuje tradycjom polskiej medycyny?

Artykuł gościnny
FELIETON GOŚCINNY

Ostatnio dodane felietony

Nie chcieliśmy lepiej

Kiedy wróciliśmy z pewnego wieczoru promocyjnego do domu, w Trzecim Dzienniku powstał taki oto wpis: „Najpierw w ciszy zupełnej wnoszą w lektyce Wdowę Po Poecie. Poeta umarł lata temu, ale wdowa dalej w wytwornej żałobie; wiadomo, żałoby w Polsce trwają długo, niektórzy mówią: żałoby w Polsce trwają wyłącznie.