Mieszkańcy Krupniczej 22 byli galerią osobliwości. „My w Krakowie mieszkamy wszyscy na tej samej ulicy. I jesteśmy wszyscy nieprawdopodobni cynicy” – pisał Gałczyński. A inny lokator tego adresu, poeta Bronisław Maj, wspominał po latach, że „stężenie normalności w tym domu było poniżej błędu statystycznego”.
Dominik Jedliński: Dom pod wiecznym piórem