Tatuś biegał oglądać samochody, grał w piłkę, wiosłował, boksował, chodził do kina i na cyrkowe pokazy zapaśników, tylko do nauki się nie palił. Dużo czytał, choć książki służyły mu również jako wypełnienie dwóch walizek do ćwiczeń w podnoszeniu ciężarów. Z boksu zrezygnował, kiedy trafił na sympatycznego przeciwnika i doszedł do wniosku, że to bez sensu bić się po twarzach z miłym człowiekiem.
Mój niezwykły Tata – Łucja Mróz-Raynoch wspomina Daniela Mroza (fragment książki Przekrój przez Mroza)